— To mi przypomina — powiada rabi Dostai — mądre przysłowie króla Salomona z jego Przypowieści: „Cadyk je, aż nasyci głód, Rasza (występny) zaś nigdy, nie może napełnić brzucha”.

Ręce Ezawa i głos Jakuba

Dwie rzeczy zostawił swoim dzieciom w spadku praojciec Izaak. Jakubowi głos — jako że jest napisane: „A głos jest głosem Jakuba”. Ezawowi zaś ręce — jako że jest napisane: „A ręce są rękami Ezawa”. Przejmuje się Ezaw wielce swoim spadkiem: przy każdej okazji podnosi ręce i straszy: „Oto wyciągam przeciw tobie miecz”. Jakub znowu mocno dzierży odziedziczony po ojcu spadek, bo kiedy tylko znajdzie się w ciężkiej sytuacji, rozlega się jego głos: „Boże mój! Boże moich rodziców, pomóż mi!”.

Przyjdzie kiedyś czas i każdy z nich dostanie to, co mu się należy. Ezaw dostanie miecz, jako rzecze prorok: „Miecz mój w niebie nasiąka krwią. Spada na głowę Ezawa”.

Jakub dostanie głos, jako rzecze prorok:

„Opuszczone dziś miasta Judei.

Puste ulice Jerozolimy.

Jeszcze rozbrzmiewać będą głosem,

Głosem radości, głosem szczęścia,

Echem pieśni weselnych,