Słudzy nie chcieli nawet słyszeć o tym. Powołali się na wierność swemu panu Elazarowi, który powierzył im pieczę nad majątkiem. Słowem, nie puścili go. Wtedy ten wyjął z kieszeni pieniądze i wykupił się. Teraz mógł dalej poświęcić się nauce Tory. Jednym słowem Elazar wolał uczyć się Tory, niż korzystać ze swego bogactwa.
Wynika z obu tych faktów, że rabi Hilel oskarża biedaków, a rabi Elazar ben Charsum bogaczy, o to, że nie zajmują się studiowaniem Tory.
Rozum i inteligencja
Eliasz, oby był błogosławiony, opowiada:
— Pewnego razu spotkałem na drodze człowieka, który przystąpił do mnie i zaczął na mój temat dowcipkować. Raz po raz wynajdywał jakieś powiedzonka, żeby mnie ośmieszyć. Powiedziałem do niego: „Synu mój, co powiesz na Sądzie Ostatecznym, kiedy cię spytają, dlaczego nie uczyłeś się Tory?”.
— Nic trudnego — odparł zapytany — potrafię łatwo odpowiedzieć. Powiem krótko: „Bóg nie obdarzył mnie na tyle rozumem i inteligencją, żebym mógł studiować Torę”.
— Czym więc, się zajmujesz mój synu?
— Łowieniem ptaków i ryb.
— A kto użyczył ci rozumu, żebyś mógł pojąć, że ze lnu można zawiązać sieci do łowienia ptaków i ryb? Kto poddał ci pomysł, że można je sprzedać na targu z zyskiem
— Rozumu użyczył mi Bóg — odparł zapytany.