Pewien uczony podróżował statkiem w towarzystwie licznych kupców. Zagadnięty przez nich, czym handluje, odpowiedział:
— Handluję towarem, który jest znacznie lepszy od towaru, którym wy handlujecie.
Odpowiedź uczonego zmusiła kupców do poważnego zastanowienia się, czym może być jego towar. Zaczęli go szukać we wszystkich zakamarkach statku. A nie znalazłszy niczego, zaczęli z niego kpić. I oto zdarzyła się rzecz straszna. Kiedy statek wypłynął na pełne morze, napadli na niego piraci. Wdarli się na pokład i ograbiwszy kupców z ich towaru, odpłynęli w dal. W najbliższym porcie okazało się, że bogaci kupcy nie mają grosza przy duszy i muszą włóczyć się po ulicach miasta o pustym żołądku.
Uczony zaś od razu skierował swoje kroki do bet ha-midraszu. Tu zaczął wygłaszać kazanie. Słuchacze w lot zrozumieli, że mają przed sobą wybitnego mędrca i okazawszy mu należyty szacunek, przydzielili mieszkanie i dostarczyli żywność oraz wszystko, czego potrzebował.
Kupcy, którzy niedawno jeszcze mocno z niego pokpiwali, przyszli teraz z prośbą, żeby się wstawił za nimi u władz miasta, bo inaczej zginą z głodu.
Nie ukrywając satysfakcji z takiego obrotu rzeczy, uczony tak do nich powiedział:
— Czy nie mówiłem wam, że mój towar jest lepszy od waszego? Wasz przepadł, a mój się ostał. Tora to najlepszy towar.
Miejsce, gdzie kwitnie Tora
Rabi Josij ben Kasma opowiada:
— Pewnego razu spotkany na drodze mężczyzna zapytał mnie, skąd pochodzę. Odpowiedziałem, że pochodzę z miasta, w którym żyją liczni mędrcy i uczeni. Wtedy on mnie zapytał: