Pewien poganin zauważył, że twarz rabiego Jehudy jest zbyt czerwona. Zastanowiło go to. Myślał i myślał i doszedłszy do jakiegoś wniosku, głośno zawołał:
— Trzy mogą być powody tej czerwieni na jego twarzy: Albo zajmuje się lichwą, albo hoduje świnie, albo żłopie wino.
Usłyszawszy jego słowa, rabi Jehuda powiedział:
— Nie uprawiam lichwy, nie hoduję świń. Obie te rzeczy są u Żydów zabronione. Wina też nie piję, chyba że podczas Sederu w święto Pesach wypijam zgodnie z rytuałem cztery kieliszki, po których głowa mnie boli aż do święta Szawuot.
— Od czego więc masz czerwoną twarz?
— Od Tory. Ona użycza mi sił. Ona opromienia moją twarz.
Nauka Tory dla samej Tory
I
Nie wolno człowiekowi powiedzieć: będę się uczył po to, żeby ludzie obdarzali mnie tytułem „mędrca” albo nazywali rabim, „uczonym w Piśmie”, lub po to, żeby zostać przełożonym jesziwy. Należy się uczyć tylko dla samej nauki, z miłości do Tory. Wtedy zaszczyty i honory same przyjdą.