— Człowiek nie powinien mówić: „Nie chce mi się jeść wieprzowiny”. Przeciwnie! Powinien mówić: „Chcieć to mi się nawet chce, ale co zrobić, skoro Ojciec w niebie zabronił”.

Sjag, czyli ogrodzenie dla Tory146

I

Mężowie Wielkiego Zgromadzenia zwykli mawiać:

— Należy postawić ogrodzenie wokół Tory.

Raw Aszej powiada:

— Można to porównać do właściciela sadu. Jeśli pilnuje go od zewnątrz, cały sad jest bezpieczny, jeśli natomiast strzeże go tylko wewnątrz, to bezpieczne jest jedynie to, co znajduje się przed nim, ale nie to, co jest za nim; to co przed oczami, ale już nie to, co za plecami. Jeśli zwali się ogrodzenie wokół winnicy, to już na nic cała winnica.

Modlitwę Kriat Szma można odmawiać całą noc. Mędrcy jednak ograniczyli czas jej odmawiania do północy. W ten sposób postawili przed nią ogrodzenie. Uczynili to po to, żeby wracający wieczorem z pola wieśniak nie mógł sobie powiedzieć: „Jak przyjdę do domu, to sobie trochę podjem, trochę popiję, utnę sobie drzemkę, a potem zmówię Kriat Szma i zakończę modlitwą wieczorną ma-ariw. Mam jeszcze sporo czasu. Tymczasem dopada go sen i całą noc przesypia. Teraz zaś, zaraz po zakończeniu roboty w polu człowiek od razu wstępuje do bet ha-midraszu i bierze do ręki księgę. Jeśli zna Biblię, to sobie przeczyta jakiś rozdział, jeśli zna Misznę to postudiuje jakiś fragment traktatu, a potem odczyta z modlitewnika Kriat Szma i domówi modlitwę wieczorną. Dopiero po tym wszystkim uda się do domu, zje kolację, odmówi błogosławieństwo i spokojnie ułoży się do snu.

W piątek wieczorem mędrcy zabronili czytać książkę przy świetle świecy, żeby człowiek zatopiony w czytaniu przez nieuwagę nie nachylił jej, by lepiej oświetlić książkę.

W tej sprawie zabrał głos rabi Iszmael ben Elisza: