— Czy poszukiwany przez ciebie syn znajduje się wśród zmarłych, czy też wśród żywych?

— Wśród żywych — odpowiedział ojciec zaginionego.

— Głupiec z ciebie. Zazwyczaj zmarli przychodzą do żywych. Gdzieś ty widział, żeby żywi przychodzili do zmarłych? Zawsze i wszędzie żywi zaspokajają potrzeby zmarłych, a nie odwrotnie. Czy widziałeś kiedyś, żeby zmarli zaspakajali potrzeby żywych?

Tak samo myślał prorok:

„Nasz Bóg jest żywy i wieczny. Bogowie pogan, natomiast, są martwi. Czy mamy opuścić żywego Boga i kłaniać się martwym?”.

Czy z powodu głupców należałoby zniszczyć świat

I

Pewien filozof zapytał kiedyś rabana Gamliela:

— Dlaczego wasz Bóg, który tak srodze gniewa się na uprawiających bałwochwalstwo, nie zgładzi samych bożków?

— Odpowiem ci na twoje pytanie przypowieścią — rzekł raban Gamliel. — Otóż wyobraź sobie, że pewien król miał syna, który swego psa nazwał imieniem ojca. Kiedy musiał składać przysięgę, zaklinał się na życie ojca-psa. Na kogo ma się król gniewać? Na syna czy na psa? Jasne, że na syna.