— Nawet najmocniejsze żelazo włożone do ognia rozżarzy się i będziesz mógł je zgiąć i wykuć z niego, co tylko zechcesz.
Nieurodzajne pole
Rabi Szymon bar Jochaj zwykł mawiać:
— Żydzi nigdy nie zetkną się z piekłem.
Na potwierdzenie tej tezy przytoczył następująca przypowieść:
— Pewien król posiadał wśród licznych swoich dóbr jedno nieurodzajne pole, które nie przynosiło mu żadnego pożytku. Nie bacząc na to, znaleźli się amatorzy na wydzierżawienie tego pola od króla. Za dziesięć korców pszenicy, dostarczanych corocznie, król zgodził się je wydzierżawić. Nowi gospodarze zabrali się ochoczo do pracy. Osuszyli ziemię, przeorali, zabronowali i wyrwawszy przedtem chwasty, obsypali ją nawozem. Mimo tych zabiegów zdołali zebrać z pola tylko jeden korzec pszenicy, który zgodnie z umową odstawili królowi. Ten nie omieszkał ich zapytać:
— Jeden korzec? Co to ma znaczyć?
— Królu nasz i władco! Przecież doskonale wiesz, jakie pole oddałeś nam w dzierżawę. Dawniej nic z niego nie zbierano, a dzisiaj po ciężkiej pracy związanej z nawożeniem, nawadnianiem i pieleniem chwastów udało nam się zebrać jeden korzec pszenicy.
To samo powiedzieli Żydzi Bogu: Ty przecież wiesz, jakim słabym, ziemskim ciałem nas obdarzyłeś. Tak słabym, że trudno jest zmagać się ze Złym Instynktem i w dodatku go pokonać.