— Kto jest prawdziwym bohaterem? Ten, który pokonuje w sobie Zły Instynkt.

Rabi Cadok był bardzo urodziwym mężczyzną. Pewna rzymska matrona pokochała go od pierwszego wejrzenia. A pokochawszy, postanowiła go uwieść. Traf chciał, że pewnego dnia oboje znaleźli się sami w pokoju. Matrona od razu przystąpiła do dzieła. Rabi Cadok, nie mogąc się jej pozbyć, zawołał:

— Boli mnie serce. Jestem słaby. Nie mam sił. Może byś mnie czymś poczęstowała. Chętnie bym coś zjadł.

— Ale to będzie trefne jedzenie. Czy ty się na nie godzisz?

— Nie szkodzi. Kto raz zgrzeszył, zgrzeszy ponownie.

Poszła matrona do kuchni, rozpaliła ogień w piecu i zabrała się do gotowania jadła. Wtedy rabi Cadok podszedł do pieca i powoli zaczął do niego wchodzić.

— Co robisz? — zawołała przerażona matrona.

— Kto robi jedno, wpada w drugie171.

— Gdybym wiedziała, na jakie cierpienia cię narażam, zostawiłabym cię w spokoju — zawołała matrona.

Zapach padliny