Zrozpaczony opuścił głowę. Zrozumiał, że wszystko zależy od niego samego. Wsunął głowę między kolana i tak długo jęczał, aż dusza opuściła jego ciało.
Wtedy rozległ się głos z nieba:
— Rabi Eliezer ben Durdeja gotów jest do wiecznego życia.
Kiedy usłyszał te słowa, rozpłakał się ze wzruszenia i rzekł:
— Jeden zarabia na wieczny żywot trudem i pracą długich lat, drugi zaś zarabia nań w ciągu jednej chwili.
I po krótkim namyśle dodał:
— Nie dość, że skruchę moją przyjęto w niebie, to jeszcze na dodatek obdarzono mnie mianem rabiego.
Kąpiel z płazem w ręku
Raw Ada bar Ahawa powiada:
— Ten, który popełnił grzech i okazawszy skruchę, nie uwolnił się od dalszych grzechów, podobny jest do człowieka, który, trzymając w ręku jakiegoś wstrętnego płaza, usiłuje obmyć się z tej nieczystości. Nie pomoże mu nawet kąpiel we wszystkich morzach świata. Jeśli jednak się go pozbędzie, wystarczy mu kąpiel w mykwie, żeby od razu się oczyścić. Jako rzecze Salomon w Przypowieściach: „Kto ukrywa występki, nie ma powodzenia, lecz kto wyznaje (skruchę) i porzuca (grzech), dostępuje miłosierdzia”.