— Co takiego nabroiłeś w swoim życiu?

— Nie było takiego nakazu, którego bym nie obszedł.

— Czy zostawiłeś po sobie syna?

— Jeśli ci Bóg miły — krzyknął nagle przejęty strachem zapytany — nie zatrzymuj mnie. Boję się aniołów zagłady. Oni gotowi mnie wychłostać ognistymi rózgami za to, że się spóźnię.

— Odpowiedz mi tylko na pytanie. To leży w twoim interesie.

— Zostawiłem żonę w ciąży.

I powiedziawszy to, puścił się biegiem w dalszą drogę.

Rabi Akiwa udał się wtedy do miasta, które ów człowiek wymienił. Notable miasta na wieść o tym, że przybył do nich rabi Akiwa, wyszli mu na spotkanie. On zaś pytał ich o dom, w którym mieszka spotkany przez niego człowiek.

W odpowiedzi usłyszał:

— Niechaj imię tego bezbożnika szczeźnie.