— Obyś zostało przeklęte. Dlaczego nie ściemniałoś, kiedy wróg wdarł się do Świątyni?
— Przysięgam ci, Mojżeszu, na wszystkie świętości — odpowiedziało słońce — że chciałom ściemnieć, ale otrzymałom polecenie z nieba, żebym tego nie uczyniło. Zostałom obite za pomocą czterdziestu ognistych biczów. Rozkaz z nieba brzmiał: „Wyjdź i opromień światłem ziemię”.
Przez wzgląd na wierność Racheli724
Kiedy Bóg postanowił dopuścić do zniszczenia Świątyni, tak do Siebie rzekł:
— Dopóki przebywam w Świątyni, poganie nie są w stanie jej naruszyć. Kiedy przestanę nad nią czuwać i przysięgnę, że nie wrócę do niej aż do nadejścia mesjasza, wrogowie wtargną do Świątyni i zniszczą ją.
Zaraz po złożeniu przez Boga tej przysięgi wrogowie wdarli się do Świątyni i podpalili ją. A kiedy spłonęła, Bóg oświadczył:
— Nie mam już Swego przybytku na ziemi, dlatego zabiorę szechinę725 i wrócę na Swoje pierwsze miejsce na wysokościach.
I wypowiedziawszy te słowa, Bóg zaniósł się płaczem.
— Biada mi — powiedział — cóżem Ja uczynił? Przedtem pozwoliłem Mojej szechinie przebywać na ziemi ze względu na Żydów, a teraz, kiedy zgrzeszyli, wróciłem na Swoje poprzednie miejsce. Strach pomyśleć, że mogę stać się pośmiewiskiem u pogan i ludzi z całego świata.
Natychmiast zjawił się przed jego obliczem anioł Metatron726, który padłszy na kolana, oświadczył: