— Dlaczego płaczesz? — zapytali uczniowie.
— Gdybym ja sam się spalił, to bym nie płakał, ale razem ze mną idzie z dymem zwój Tory.
Osobnik, który owinął go w mokre prześcieradło i potem podpalił je, zapytał:
— Rabbi, jeżeli zdejmę z ciebie mokre prześcieradło, żebyś szybko umarł, zapewnisz mi wieczne życie na tamtym świecie?
— Tak — odpowiedział rabbi Hanani.
— Przysięgnij!
Rabbi przysiągł. Wtedy kat rozdmuchał jeszcze bardziej płomienie i zdjął z ciała ofiary mokre szmaty. Hanani skonał. W tej samej chwili rzymski kat skoczył w ogień i zginął.
Rozległ się głos z nieba:
— Rabbi Hanani ben Tardion i jego kat będą mieli wieczny żywot na tamtym świecie.
Po nim wprowadzono rabbiego Jehudę ben Bawa, który zwrócił się z prośbą do kata królewskiego: