— Zaklinam cię, zaczekaj na mnie, aż spełnię jedną micwę, którą Bóg nam wyznaczył.
— Jeszcze wciąż wierzysz w swego Boga?
— Tak.
— Czy Bóg, w którego wierzysz, posiada jeszcze trochę mocy?
— Mój Bóg jest wielki i Jego moc nie ma granic.
— Jeśli posiada moc, to dlaczego nie wybawił ciebie i twoich kolegów z rąk cesarza?
— Ponieważ zasłużyliśmy na śmierć z rąk okrutnika — odpowiedział rabbi Jehuda. — Bóg przekazał nas w ręce cesarza, człowieka śmiertelnego, żeby u niego upominać się o naszą krew.
Kat poszedł do cesarza i opowiedział mu o tym. Cesarz zapytał Jehudę, czy to prawda. Ten potwierdził.
— Jakże wy, Żydzi, jesteście bezczelni. Nawet na progu śmierci jesteście hucpowaci790.
— Biada ci, cesarzu, złoczyńco z rodu złoczyńców! Bóg widział, jak Jego dom został zniszczony, a Jego cadycy zamordowani, i mimo to nie od razu się zemścił.