Szczęście rodziców, jak się domyślacie, nie miało granic.
Wytrzymał próbę
Rabbi Matia ben Charasz900 był niezwykle prawym człowiekiem. Był cadykiem901 w pełnym znaczeniu tego słowa. Spędzał wiele czasu na studiowaniu Tory902 w beit hamidraszu903. Jakby promieniał blaskiem słońca. Z urody i postaci podobny był do anioła. Nigdy jego oko nie spoczęło na kobiecie. Pewnego dnia szatan na jego widok zadał sobie pytanie:
— Czy jest to możliwe, żeby taki piękny mężczyzna nie zgrzeszył?
I nie udzieliwszy sobie odpowiedzi, stanął przed Bogiem i zapytał:
— Kim jest u Ciebie Matia ben Charasz?
Bóg na to odpowiedział:
— Matia ben Charasz jest w moich oczach prawdziwym cadykiem.
— Pozwól, namówię go do grzechu.
— Nie zmożesz go. Jestem tego pewien, ale mimo to spróbuj. Masz Moje zezwolenie.