— Tak, po to przyszedłem.
— Ale on nie powinien jeszcze umrzeć! W Torze jest bowiem napisane, że kiedy mężczyzna pojmuje kobietę za żonę, nie idzie na wojnę. Ma być wolny. Ma siedzieć w domu przez cały rok, żeby nacieszyć się żoną. My zaś doskonale wiemy, że Bóg jest prawdą i Jego Tora jest prawdą. Jeśli więc zabierzesz mojemu mężowi duszę, to stwierdzisz, że Tora jest kłamstwem. Jeśli się ze mną zgadzasz, to dobrze, jeśli zaś nie, to stańmy przed Najwyższym Sądem.
W tej samej chwili Bóg odwołał Anioła Śmierci.
Pan młody i żona ze szczęścia nie mogli usnąć. Cieszyli się i radowali.
A tymczasem rodzice panny młodej przeżywali męki. Przez całą noc płakali. O północy wykopali grób dla nieszczęsnego zięcia. Byli pewni, że podzieli los swoich poprzedników. Kiedy rano wstali, usłyszeli dochodzące z pokoju małżonków śmiechy i okrzyki radości. Wpadli do pokoju i zastali młodych w szczęściu i weselu. Nic innego, tylko cud — orzekli i nie przestając chwalić Imienia Najwyższego, opowiadali wszem i wobec o Jego łasce.
Najlepszy towar
Pewien uczony w Piśmie odbywał podróż statkiem razem z kupcami, którzy wieźli towary na sprzedaż. Każdy z kupców miał skrzynie, walizy i paczki, tylko uczony był bez bagażu. Kupcy, trochę z ciekawości i trochę ze złośliwości, zapytali go:
— Jaki towar wozisz? Gdzie go trzymasz?
— Mój towar — odpowiedział uczony — jest znacznie większy i cenniejszy od waszego.
Kupcy zaczęli przeszukiwać statek. Szukali na pokładzie i pod pokładem. Szukali i niczego nie znaleźli.