Słowa prostaka spodobały się Eliaszowi. Niedługo potem prostak opuścił Babilonię1003 i udał się do Erec Israel1004. Tu został powołany na stanowisko nadzorcy w pałacu królewskim. Wkrótce też został zarządcą skarbu. Przydzielono mu plac, na którym zbudował okazały dom. W dostatku i szacunku spędził życie. Pozostawił po sobie dobre imię i spory majątek.
Do czego może doprowadzić zazdrość
Rabbi Nachman ber Icchak1005 usypał kiedyś w swoim ogrodzie górkę z piasku. Po pewnym czasie wynajął robotników, żeby górkę rozsypać. Pracowali cały dzień. Kiedy po nocnym odpoczynku przystąpili do dalszej pracy, nagle z pagórka wyskoczył trup. Znalazłszy się w powietrzu, nieboszczyk zaczął kiwać i coś niewyraźnego szeptać. Na pytanie, co chce powiedzieć, oświadczył:
— Zobaczyłem, że ziemia podnosi się nade mną, więc pomyślałem, że nastał czas zmartwychwstania, a wtedy, jak wiadomo, zmarli wstają z grobów.
Robotnicy szybko pobiegli do rabbiego Nachmana i opowiedzieli mu o tym, co się zdarzyło. Ten natychmiast przybył do nieboszczyka.
— Kim jesteś?
— Nieboszczykiem. Zdawało mi się, że już nastał czas zmartwychwstania.
— Co więc porabiasz pod tą górką?
— Już ci przecież powiedziałem, żem nieboszczyk, któremu się zdawało, że czas zmartwychwstania nadszedł.
— Jeśli z ciebie nieboszczyk, to skąd się wzięły na tobie całe kości i ciało?