Porównanie
Pewnego razu przyjechał do Cezarei cesarz Antoniusz1011. Po przybyciu do miasta posłał po rabbiego Hakadosz1012, z którym się przyjaźnił. Ten zabrał z sobą syna rabiego Szymona i rabbiego Chaninę Wielkiego1013.
Rabbi Szymon zobaczył na placu koszarowym pułk składający się z rosłych, silnych i pięknych żołnierzy. Na widok tylu wspaniałych chłopców nachylił się do ucha rabbiego Chaniny i szepnął:
— Popatrz, jak grubym tłuszczem nadziane są cielaki Ezawa.
Wziął go potem za rękę rabbi Chanina, zaprowadził na miejskie targowisko i pokazał mu kosze pełne winogron i fig, na których harcowały niezliczone roje much. Zatrzymawszy się przy koszach, rabbi Chanina oświadczył:
— Te oto muchy porównać można do owych żołnierzy.
Kiedy rabbi Szymon opowiedział o tym ojcu, ten tak to skomentował:
— Porównanie żołnierzy do much nie jest chyba najlepsze. Żołnierze bowiem nie przynoszą światu żadnych korzyści, natomiast za pośrednictwem much Pan Bóg często dokonuje cudownych rzeczy.
Obroniła go Tora1014
W mieście Becara żył pewien poganin, który przyjął wiarę żydowską.