— Dlaczego, panie, opuściłeś mój dom i przeniosłeś się tutaj? Proszę, żebyś natychmiast wrócił do mnie.

— Nie pójdę! — oświadczył starzec.

Gospodarz ponowił prośbę, a starzec bez przerwy powtarzał swoje: „Nie i nie”. Widząc, że nie przekona starca, pierwszy gospodarz opuścił dom. Nowy gospodarz zapytał gościa, dlaczego obraził tego znanego z pobożności człowieka. Starzec opowiedział mu wtedy o tym, że usłyszał, iż gospodyni chciała ugotować dla niego jakiegoś człowieka. Nowy gospodarz wybuchnął śmiechem.

— Czyżbyś nie wiedział, że to, co chcieli ugotować na kolację, nie jest człowiekiem, ale taką jarzyną, która ma kształt człowieka i nazywa się też „człowieczek”?

Teraz dopiero starzec przekonał się, że jego podejrzenie było niesłuszne i nieuzasadnione.

Poganin dobroczyńcą

Był kiedyś poganin, który hojną ręką rozdzielał jałmużnę. Pewnego dnia przyszedł do rabbiego Akiby1016 i oświadczył ni mniej, ni więcej:

— Jestem większy od ciebie, albowiem lubię rozdawać ubogim jałmużnę. Bóg mnie za to kocha i wywyższa.

Rabbi Akiba na to odparł:

— Pan Bóg nikogo tak jak Żydów nie kocha. Jest bowiem napisane: „A kto jest równy Twemu narodowi?”. To, co czynią poganie, jest nieszczęściem dla świata. Jest bowiem napisane: „Dobro, które pogańskie narody czynią, jest dla nich grzechem”.