Król wydał niezbędne rozkazy. W nocy prorok Eliasz odmówił stosowną modlitwę i w jednej chwili pałac był gotowy. Nad ranem zawiadomiono o tym króla.

Pałac bardzo się spodobał królowi. Chciał podziękować budowniczemu, ale ten zniknął. Zarządzono poszukiwania, ale nic z tego nie wyszło. Zastanawiał się król nad tym, co się stało, i doszedł do wniosku, że budowniczym pałacu był anioł. Prorok Eliasz udał się do dawnego biedaka, żeby go pocieszyć. Nie powinien — powiedział mu — martwić się, że sprzedał go ministrowi, gdyż spełnił to, co chciał król, i dzięki temu uzyskał wolność.

Przypowieści Hilela1041

Zagadnienie matematyczne

Hilel Stary miał w zwyczaju przed przystąpieniem do nauki z uczniami opowiedzieć coś wesołego albo zacytować jakiś mądry aforyzm. Miało to usposobić ich do chętniejszego uczenia się. Jednego razu dał im do rozwiązania takie zadanie rachunkowe:

— Pewien dobry człowiek w okresie suchego i głodnego roku rozdał ubogim trzysta z tysiąca posiadanych przez siebie denarów1042. Proszę więc powiedzieć mi, ile denarów mu pozostało?

— Rabbi — odezwał się jeden z najstarszych uczniów. — To przecież bardzo łatwe zadanie. Jest rzeczą oczywistą, że jeśli miał tysiąc denarów i rozdał trzysta, to pozostało mu siedemset.

— Nie, moje dzieci! Nie zgadliście — oświadczył Hilel. — Jest napisane: „Jałmużna pozostaje na wieki”. Znaczy to, że pieniądze na jałmużnę nie uważane są za wydane. Pozostają nienaruszone w kapitale dobroczyńcy. W tym wypadku nasz dobry człowiek nadal posiada te tysiąc denarów, mimo iż trzysta z nich rozdał ubogim.

Niewidzialny jeleń

Pewnego razu doszło do wiadomości Hilela, że wśród jego uczniów są tacy, co za dobro odpłacają złem. Rozpoczął przeto kazanie taką oto przypowieścią: