Kiedy Hilel stwierdził, że wśród uczonych w Piśmie są tacy, co żywią pogardę dla prostaków, zwanych am-haarec1046, dlatego że ci ciężko pracują na kawałek chleba i nie zajmują się studiowaniem Tory1047, wygłosił taką przypowieść:

— Góry zwróciły się do dolin tymi słowy: jakie wy, doliny, jesteście małe i niewiele znaczące. Jakże wielki jest świat, który widzimy, i jaki zły i marny jest wasz los! Wasze oczy nie widzą pól i ogrodów, miast i wsi. Nie korzystacie z pierwszych promieni słońca, które wschodzi po to, żeby oświetlić ziemię.

Na to odpowiedziały doliny:

— Gdybyście nam zwróciły ziemię i piasek, które od nas zabrałyście podczas stawania się górami, to byśmy były na równi z wami.

Uczeni w Piśmie, wysłuchawszy przypowieści, poprosili Hilela o dokładne wyjaśnienie jej sensu. Hilel tak ją skomentował:

— Gdyby wasi bracia nie uprawiali pól i nie wydobywali z ziemi chleba dla wyżywienia ludzi, to byśmy wszyscy zginęli z głodu. Dlatego też boski mąż, Mojżesz, pobłogosławił Zewulona1048 tymi słowy: „Raduj się, Zewulonie, kiedy wychodzisz do pracy na polu, i ciesz się, Issacharze1049, w namiocie Boga, albowiem kiedy nie ma chleba, nie ma też Tory”.

Uczeni wyciągnęli ze słów Hilela właściwą naukę. Przestali się wywyższać nad swoimi braćmi, którzy życie spędzali na uprawianiu ziemi.

Stara kapota

Zapytano kiedyś Hilela, w jaki sposób człowiek może znaleźć uznanie w oczach Boga i ludzi?

— Człowiek może je uzyskać dzięki skromności, pracowitości i pokładaniu nawet w złym życiu ufności w Bogu. Przy tym nie powinien pomniejszać zasług i cnót żadnego stworzenia na świecie.