Jadał ci ja owies goły.
Teraz nie mam rżanej słomy;
Rozwleką mnie kruki, wrony!
Kruki, wrony oblatują
I oczy mu wydziobują.
Lepsze w domu groch, kapusta,
Niż na wojnie kura tłusta.
Lepsza w domu kapuścina,
Niż na wojnie cielęcina,
Wolałbym ja łąkę kosić,