Więc się na morze wezbrał,
A ociec w żałości ostał.
I mać miała dosyć żałości,
(Przypuszczalnie w rkps. brak dwóch wierszy)
Żonę po nim jeko spyta.
Więc to święte plemię59
Przyszło w jednę ziemię.
Rozdał swe rucho60 żebrakom,
Śrzebro, złoto popom, żakom.
Więc sam pod kościołem siedział,