Zaplanowałam to w szczegółach, obmyśliłam skład

Znałam się trochę na tych substancjach, na ich brzmieniach

Postanowiłam wyśpiewać nową pieśń głosem pewnym

Plan dawał mi energię do życia i radość wielką

Tego wieczora nie było mej matki stróżującej cierpliwie

Przygotowałam kaszkę z morelami, z dodatkami skrytymi

Skradłam je z apteki cichutko, niezauważalnie w nocy

Nakarmiłam jej twarz, nie chciała jeść mi z rąk

Wykręcała główkę na boki, nieświadomie się broniąc

przed nieznanym smakiem matczynej ręki, z dzikimi owocami