Pan wielkiego majestatu, król nad króle wasze, nad królowe

Na wszystkich scenach świata mam przystawione mikrofony

wzburzając tłumy do pieśni wojennych oraz ekstatycznych

Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy spragnieni mych gron jesteście

ja was przyjmę i dam wam władzę na ziemi, nad latyfundiami

nie wymagając od was żadnych męczeńskich gimnastyk, rozdaję

Chcę zarobaczyć te wasze mleczne spojrzenie, różowe policzki

zanim poznacie mą wijącą się naturę, opisującą się na sobie

Pulchne cherubiny ludzkie, zniszczę te nóżki przebierane

W czerniach, szarościach lub tęczach barwnych, przyjdę do was