Szerokie połacie nieużytków czekają

Stojąc samotnie przy pasie granicznym

robię jeszcze listę rzeczy do rozpakowania

Zapomnieć wszystko, bez możliwości pomyłki

wypisuję zdyscyplinowana te rzeczy zbędne

a ma biała dłoń rumienieje, już dnieje

Pieśń trzydziesta druga. Bok

W szarości skóry jęczmiennej

plączę swe nogi, stepując jednocześnie

trochę nierytmicznie mi to wychodzi