Ja, Lacrimosa wątła, wychodzę więc z mroku głębokiego

może jakaś barwa wychyli mój kształt z czerni i zabierze mnie

w kolejne długie historie, ciągle wijące się fraktalami, winem

Pomyśl, jakże przedziwne są smaki tych koncentratów

koncentratów z niemotyli z pierwszego, z drugiego tłoczenia

które wylewają się, burzą, rozwalają wszelkie pojemniki

do przechowywania naczynia rozwalone na trzy części

Rozwalają się porcelany z dożywotnimi gwarancjami trwałości

Jakże to wszystko niepraktyczne i najpiękniej niedokładne

lepienie z niebytów piętrzących się, przy bytach rozrzucanych