na zawsze wywyższona przez tamte dawne nimfy, przez ich śmierć

śmierć błogosławionych, ta wyjątkowość skryta, niepowtarzalna

Zmarłam w swoim mieszkaniu samotnie w mroku postępującym

Po tygodniach ktoś odkrył mój posunięty rozkład, rozkładówkę

gdy smród w okolicy nie pozwalał już spożywać kolacji postnych

Usnęłam w trującym powietrzu popuszczanym

śmierć na skutek nieszczelnej instalacji gazowej

Pan dozorca zapisał w notatniku jedenaste przykazanie

nie zapomnę sprawdzić kuchenki złowrogiej przed snem

Gdy się obudziłam, uderzyła mnie mnogość oddechów