Pachnę likierem kokosowym, a moje usta są niebieskie

od pocałunków przechadzających się na plaży

Zatracam rysy twarzy najbardziej mi znane

takie legitymacyjne, rozpoznawalne, wzrost 174

znaków szczególnych miliardy we mnie

Przemieszczam się, zdążając na molo w Ahlbecku

gdzie przejdę po drewnianych stopniach rytmicznie

Festiwal organowy przy każdym moim dotknięciu

palcami u nóg zagram jeszcze raz coś pociesznego

Wszyscy będą się dziwić, że potrafię grać stopami