Jestem kobietą Nic, zupą Nic z mąki, z wody

Cieniem, który nosi w sobie resztki dawnego rysu

rysu czarnej księżniczki Kunegundy

która całe życie przemieszkała samorodnie

Drugie piętro w moskiewskim akademiku

ze wspólną toaletą dla niedostatecznych

Całe moje życie jak zakładka do książek

Przytulać się do szorstkiej logiki, prosić o czułość

Taka randka w ciemno z niezwykłościami

w moich zmęczonych, podrażnionych oczach