— Byłeś przed chwilą u niej... cóż z nią słychać?

— Hm... tak sobie...

— Czemuś ją zostawił samą?

— Ktoś do niej przyszedł...

— Któż taki?

— Ingrid Granlien.

— Myślałam, że jest jeszcze na hali!

— Dzisiaj właśnie wróciła do domu, by matka mogła iść do kościoła.

— Tak... nareszcie się pokazała...

— Ma bardzo dużo zajęcia...