Obrócił się ku niej i roześmiał się.

— Uspokój się! — powiedział. — Tyle rzeczy przychodzi człowiekowi do głowy! Czy widziałaś się dziś z Synnöwe?

— Tak, już przybyła na hale.

— Dzisiaj?

— Tak.

— Z bydłem z Solbakken?

— Tak!

— Tra la la!

— Jutro my wypędzamy bydło! — powiedziała, chcąc zwrócić uwagę brata w inną stronę.

— Pomogę wypędzać! — rzekł Torbjörn.