Ingeborga rozpłakała się i wyszła za mężem na podwórze. Tam siedli na schodach lamusa i rozmawiali długo o różnych sprawach.
Gdy Ingrid wsunęła się cicho do stancji brata, Torbjörn trzymał w ręku małą kartkę papieru i powiedział powoli i spokojnie:
— Tę kartkę musisz dać Synnöwe, gdy się tylko z nią spotkasz.
Ingrid przeczytała kartkę i rozpłakała się rzewnie, gdyż było tam napisane:
Do
Szanownej Panny Synnöwe,
córki Guttorma w Solbakken
Gdy przeczytasz tę kartkę, wiedz, że między nami wszystko skończone. Nie jestem tym człowiekiem, którego chcesz. Niech Bóg mnie i Ciebie ma w swojej opiece.
Torbjörn, syn Sämunda z Granlien.