Patrzyły obie w dolinę, nie chcąc spojrzeć sobie wzajem w oczy.

— Czy wiesz, co z nim słychać? — spytała nagle matka, rzucając przelotne spojrzenie na córkę.

— Nie wiem... — odparła Synnöwe.

— Bardzo z nim źle!

Synnöwe uczuła, że jej serce bić przestało.

— Czy mu co grozi? — szepnęła.

— No... tak! Dostał pchnięcie nożem w bok i cały prócz tego pokaleczony...

Krew uderzyła dziewczynie do twarzy. Odwróciła głowę, by matka tego nie zauważyła.

— Ale może przetrzyma? — spytała głosem możliwie spokojnym. Matka spostrzegła, że pierś jej faluje gwałtownie, więc odparła:

— Pewnie się wyliże. Jest mocny!