— Lotte, was ist los198?
Z pantofelka sypał się piach, obnażona stopa dotykała uda w geście baletowym, pod żółtą parasolką rozlegały się westchnienia, trzepot, leniwie rozciągnięte słowa.
— Bei Gott, das geht über alle Begriffe. Hier darf man nicht gehen199.
Drugi oficer podniósł do oka leicę; tragarze niechętnie i powoli cofali się w głąb cmentarza, pomiędzy groby. Krótkim ruchem ramienia, wokół którego kołysał się splot adiutanckiego sznura, wstrzymał tłum na chwilę, a potem odpędził:
— Abtreten200!
I poprzez rów, z przeciwległego brzegu rzucił pytanie, które uniosło się nad dołem jak gruda ziemi wyrzucona silną ręką. Ujrzał sztywno stojącego tam Dawida. Elijahu i Ernest przysunęli się bliżej. Oficer podniósł leicę do oka, spojrzał pod słońce, machnął ręką.
— Wie alt bist du? Sprich201!
Patrzył na Elijahu i w niego mierzyła leica.
— Vierzehn, Herr Oberleutnant202.
Oficer wskazał ręką Dawida.