«Nie inny byłeś w śnie!»

«Spędzałem noce na sennej strawie,

Odtąd chcę żywą pieścić na jawie!» —

«Już — szepcze pani — już

Skonała wpośród róż!

We śnie zabiłam ciało bezszumne,

Złożyć kazałam w podwójną trumnę,

Dwie trumny — trzeci grób —

Trudny z nią będzie ślub!»

A rycerz na to: «Zmarła za wcześnie!