«Ciebie pragnę, śnie jedyny — dyny moje, dyny!

Pocałunki dla cię95, chłopcze, w ostrą stal uzbroję,

Błysk — niedobłysk na wybłysku — oto zęby moje!

Oczaruj się tym widokiem, coś go nie widywał96,

Ośnijże się tymi snami, coś ich nie wyśniwał!

Połóż głowę na tym chabrze i połóż na maku,

Pokochaj mnie w polnym znoju i w śródleśnym ćmaku97

«Będę ciebie kochał mocą, z którą się mocuję,

Będę ciebie tak całował, jak nikt nie całuje!

Będę gardził dziewczętami, com je miał98 w swej woli,