Bo z nich każda od miłości łka, jak od niedoli.

Chcę się ciałem przymiarkować do nowej pieszczoty,

Chcę się wargą wypurpurzyć dla krwawej ochoty!

Chcę dla twojej dla zabawy tak się przeinaczyć,

Abym mógł się na twych zębach dreszczami poznaczyć!»

Zazgrzytała od rozkoszy, naostrzyła zęby:

«Idę w miłość, jak chadzałam na leśne wyręby!»

Zaszumiała ponad nimi ta wierzba złotocha99

Poznał chłopiec, czym w uścisku jest stal, gdy pokocha!

Całowała go zębami na dwoje, na troje: