Był tu, był tam — i znikł.
Widziałem we śnie róże i róże,
I twoją siostrę, i noc w lazurze,
Tuż obok w sennych mgłach
Szedł ku niej na wprost gach4.
Spłyńże mi cicho, jak krew po nożu,
Do jej alkowy5, by tuż przy łożu,
Co dźwiga ciała znój,
Sen sprawdzić mój — nie mój!»
Zwlekła się pani z leż6 na kolana,