I gdy się wijesz wzdłuż moich nóg,

Łbem uderzając o łoża próg.

Piersi ci chylę, jak z mlekiem dzban!

Nie żądam skarbów, nie pragnę zmian.

Słodka mi śliny wężowej treść —

Bądź nadal gadem i truj, i pieść!

Róże

Ocknął się rycerz, snem zatrwożony,

Mówi po ciemku do swojej żony:

«Sen miałem, jakom zwykł3,