Jedyny dobytek — ciszy w sobie zbytek
I snu podziemnego żmudny bezpożytek123.
Nim sporządzisz dla nas sanie
Na wieczyste zimowanie,
Połóż wieniec na kurhanie124
Z kalinowych125 witek.
W waszym zgromadzeniu, w natłoczonym cieniu
Jest taki, co maki kładł mi na ramieniu,
Niech ze dzbana pije wodę,
Niech przypomni lata młode,