By docałować tak!

Nad ranem pani powraca blada.

«Czy śpisz, mój mężu?» — Nie odpowiada.

«Różami sen twój czuć!

O zbudź się, zbudź się, zbudź!»

Budzi się rycerz i w oczy pyta:

«Cóżeś widziała14, w mroku ukryta?

Czy mówić nie masz sił?

Byłże gach w łożu?» — «Był».

«Czy szedł ku śpiącej w ogień i burzę,