Chciał już runąć na ziemię, lecz potłumił swe chęci.

A on wpodłuż15 organów, stare miażdżąc im koście16,

Porozpędzał swe dłonie, jak te nogi po moście,

I rozwiawszy tłum dźwięków po pieśniowym rozłogu17,

Wygrzmiał z miechów to wszystko, co las myśli o Bogu!

Grajże, graju, graj,

Dopomóż ci Maj,

Dopomóż ci miech, duda

I wszelaka ułuda!

Między Bogiem a grajem znikła inszość18 i przedział,