Skoro Bóg się o sobie snów dębowych dowiedział.

«Odkąd żyję na świecie, a wszak jestem wieczysty,

Nigdym dotąd nie słyszał19 takiego organisty!»

Grajek znawstwu bożemu na pamiątkę i chwałę

Porozbujał pieśń górą w dwa ruczaje20 niestałe,

Rozmurawił21 ją dołem, aż się kościół zielenił,

A cienistym przyśpiewem twarz słuchacza ocienił!

Grajże, graju, graj,

Dopomóż ci Maj,

Dopomóż ci miech, duda