Widzi zdradliwe skrzydła ułudnych wiatraków,
I — nieufny — uśmiechem szyderczym przesłania
Możliwość nowych błędów, snów i opętania.
I nie postrzega3 nawet, jak nagle — bezszmerny
Anioł do stóp mu składa purpurową różę,
Przysłaną od Madonny4 na znak, że w lazurze5
Pamięta o rycerzu, który był jej wierny.
Lecz on, niegdyś na ziemi istny wzór rycerza,
Znieważając wysłańca i dawczynię daru,
Odwraca twarz od róży, bo już nie dowierza