Kwiatom, które posądza o przebiegłość czaru.

Biały anioł się schyla nad niewiary jeńcem

I całując go w czoło, przytłumionym głosem

Szepcze: „To także od Niej!”... I nagłym rumieńcem

Zapłoniony odlata6. A rycerz ukosem

W ślad jego napowietrzny nieufnie spoziera7

I zachwiany w niewierze raz jeszcze umiera

Ową śmiercią, co wszelkim pocałunkom wzbrania

Budzić takich umarłych i w dniu zmartwychwstania!

Przypisy: