Jak się obco przewija — skośny i postronny —

Wybojem dróg.

Mój cisawy2, któremu i głaz nie zacięży3, —

Zaświat w słońcu zwęszywszy — kark zagrzany tęży

W uparty łuk!

Woniejące od pola, z traw wywiane losy

Złączyły nas na wspólny bieg w tamte niebiosy

I w tamten las...

I kazały jednakim zespolić się ruchem

Na sny różne, co — jawy związane łańcuchem —