Dreszcze nasze u warg się spotkały

Dreszcze nasze u warg się spotkały. Powieki

Zwarły się, by nie widzieć nic oprócz rozkoszy,

Co, po ciemku zrodzona, śni pożar daleki

Sadów, gdzie ptak śpiewając, ognia się nie płoszy.

Nie domknąłem twej wrótni10, upuściłem róże

W twym progu — i zaledwo w snów i pieszczot przerwie

Widzę je wraz z mieczami aniołów w lazurze,

Z których żaden od ust mnie twoich nie oderwie!

A czas nastał. Idąca do lasu przez drogę