Z wargą miękką, jak pierś dziewki,

Przewieś mi poprzez ramię w rzewną bezrobotę47,

Bym twarzą prężnej szyi wyczuwał ciągotę48.

Koniu smutny aż do śmierci

Z białą pręgą lejc49 na szerci50,

Zaprzyjaźnij się ze mną, jak to czynisz z wołem,

Wejdź do mojej chałupy, siądź razem za stołem.

Dam ci wody z mego dzbana,

Dam ci cukru, dam ci siana,

Dam bryłę szczerej soli, gleń51 świeżego chleba