Tyś pociosał stodołę w cztery dni bez mała54,
Ale kto ją stodolił, by — czym jest — wiedziała?
Stodoliła ją pewno ta Majka stodolna,
Do połowy — przydrożna, od połowy — polna.
Ze stu światów na przedświat55 wyszła sama jedna
I patrzyła w to zboże, co szumi ode dna.
Wśród georginij
Wśród georginij56 — brzęczenie os.
Twojeż to kroki? Twójże głos?
To — koniec lata, jeden z tych dni,