Poszli za nim do dziwnie ruczajnego lasu,

Gdzie czas szumi wśród liści, a liście wśród czasu.

Poszli w skwar macierzanki, rozpełzłej samotnie,

I zabrnęli w chłód dzwońców — i już bezpowrotnie.

Troje było ich w lesie: dwa i jedno ciało,

Nikt nie wie, co się z nimi stało lub nie stało.

Noc bezsenna (cykl)

Noc bezsenna

Świeci woda o północy,

Księżyc okna przewiał wskroś477.